Iwona Wachaczewska – jak zostałam lekarzem od włosów

Na początku w ogóle nie zamierzałam pracować w firmie Monat! Byłam po prostu zainteresowana produktami tej marki dla siebie jako klientka. Kosmetyki bardzo mi się spodobały, więc zarejestrowałam się jako konsultantka, by mieć zniżki, ale nadal nie chciałam brać na siebie żadnych zobowiązań, jeśli chodzi o sprzedaż. 

Ta rola jednak przyszła do mnie naturalnie. Moje włosy zaczęły wyglądać tak fajnie, że znajomy sami mnie pytali, jakich używam kosmetyków a ja zaczęłam polecać im firmę. Wiedziałam jednak, że aby osiągnąć taki efekt, na jakim zależy znanym mi ludziom, nie powinnam polecać im konkretnego produktu, lecz taki, który będzie dobrany indywidualnie do ich potrzeb – zatem doradzałam, konsultowałam, ale nadal nie sprzedawałam.

Coraz więcej osób zaczęło mnie jednak pytać o możliwość długoterminowych dostaw, więc, chcąc nie chcąc, obejrzałam plan marketingowy firmy i… zorientowałam się, że moje bezinteresowne doradztwo to… właściwie praca na cały etat! Dlaczego więc miałabym na tym nie zarabiać?  

Gdy tylko zaczęłam sprzedawać – zamówienia przychodziły jak szalone – to działo się samo – jedni polecali drugich, drudzy kolejnych – a ja dobierałam konkretne produkty, konsultowałam – pomagałam. Bardzo szybko dostałam awans, potem kolejny – za chwilę byłam najlepsza w regionie.

Poznałam fantastycznych ludzi i odkryłam niesamowite korzyści płynące z takiej właśnie pracy – niezależność finansową, wolność wyboru zakresu obowiązków i czasu na ich wykonanie, ciągły rozwój, satysfakcja… Ponieważ mieszkam za granicą, mogłam swobodnie przemieszczać się bez przymusu proszenia szefa o urlop, gdy chciałam pojechać np. do rodziny w Polsce. Praca była w telefonie, a telefon zawsze ze mną.

Oczywiście ta praca to nie żaden wyimaginowany świat idealny. Największe sukcesy w tym biznesie osiągają tak jak wszędzie ci, którzy są zaangażowani i odpowiedzialni.  Trzeba mieć np. świadomość, że każdy nowy klient jest ważny – jeśli odpowiednio zadbamy o jego potrzeby – wróci ze znajomymi, a jeśli nie odbierzemy od niego telefonu – może się obrazić.  Nie można się więc całkowicie od tej pracy odciąć – ale chyba tak jest z każdym zajęciem, w które się angażujemy. Tutaj na pewno jednak można liczyć na dobre zarobki oraz elastyczność w formule i czasie pracy.

W tej chwili mam w Polsce zespół, którego pracę koordynuję – jest w nim coraz więcej osób, o których potrzeby też trzeba zadbać, To już wyższa sztuka zarządzania i tego też się trzeba nauczyć. Mam też swoje metody pracy – np. nigdy nie odzywam się pierwsza do klientów z propozycjami produktów – czekam aż przyjdzie zapotrzebowanie i odpowiadam na nie. Zawsze też rozmawiam z klientami zamiast do nich pisać – rozpoznaję oczekiwania, łapię kontakt już podczas pierwszej rozmowy i buduję relację – uważam, że to jest przy sprzedawaniu najważniejsze – w moim przypadku bardzo dobrze się sprawdza takie podejście. 
No i oczywiście cały czas się uczę, rozwijam w dziedzinie, którą się zajmuję – w międzyczasie skończyłam np. kurs trychologiczny i można powiedzieć, że stałam się lekarzem od włosów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *